Opis
Ten instrument jest dostępny na zamówienie.
Opisałem ją dokładnie, bo o Ramirezach po polsku napisano bardzo niewiele — a przy starym 1a jest sporo rzeczy, które warto wiedzieć przed zakupem, a nie po. Jeśli ta gitara Cię interesuje, proszę o wiadomość — umówimy się na zagranie albo wyślę zdjęcia i nagranie brzmienia. Jeśli szukasz czegoś w zbliżonej klasie, zobacz Arrius MPR-5000 — mam go obecnie na zamówienie. Możesz też przejrzeć wszystkie gitary klasyczne dostępne teraz w sklepie.
Ramirezy zawsze mnie urzekały — i to z powodu, który brzmi jak zarzut.
Z kilku metrów taki instrument wygląda zupełnie zwyczajnie. Pospolicie, swojsko, trochę jak gitara ze szkoły muzycznej. Żadnego błysku, żadnego zdobienia, które krzyczałoby, ile to kosztuje. Mam przez to z Ramirezami specyficzny kontakt — jakby się nie wywyższały.
A potem bierzesz taką gitarę do ręki i uderzasz w struny. I wszystko się przewraca, bo brzmienie jest niesamowite.
Zebrałem tu wszystko, czego sam szukałem, gdy ta gitara do mnie trafiła — i czego po polsku nie znalazłem nigdzie w jednym miejscu.
Ten egzemplarz
Rocznik 1989 — czyli dokładnie z okresu, który wśród grających jest ceniony najwyżej.
Cena jest niższa, niż powinna być, bo na plecach są zadrapania. Nie ukrywam tego ani przez moment — widać je na zdjęciach i będzie je widać na żywo. Kto ją weźmie, będzie wiedział dokładnie, co bierze.
Brzmienie ma za to fenomenalne. Powiem to wprost, bo mam porównanie i nie rzucam takich zdań na wiatr: to najlepsza gitara, jaką miałem w tym przedziale cenowym. Nie najładniejsza. Najlepsza.
Co właściwie znaczy „1A” — i dlaczego prawie wszyscy to mylą
To nie jest nazwa modelu. To oznaczenie klasy materiału i wykonania.
Hiszpańskie primera znaczy „pierwsza”. W warsztacie Ramireza 1a oznaczało instrument zbudowany z najstarszego, najlepiej wysezonowanego drewna, jakie pracownia miała wtedy na półce. Z czasem oznaczenie przylgnęło do modelu Tradicional i dziś używa się go jak nazwy — ale pierwotnie opisywało jakość, nie konstrukcję.
Dlatego istniał też model 1b: ta sama gitara, ta sama budowa, drewno gorsze wizualnie. Brzmieniowo różnica bywała niewielka, cenowo — spora.
I rzecz, o której warto wiedzieć, jeśli kiedyś będziesz oglądał starego Ramireza z drugiej ręki: na forach gitarowych wraca opowieść, że w latach siedemdziesiątych jeden z importerów naklejał etykiety 1a na instrumenty 1b. Nie zweryfikowałem tego w żadnym wiarygodnym źródle i traktuję jako anegdotę — ale wniosek praktyczny jest zdrowy niezależnie od tego, czy to prawda: sama etykieta nie jest dowodem klasy.
Menzura 664 mm — najważniejsza liczba w tej gitarze
Jeśli masz zapamiętać z tego tekstu jedną rzecz, to tę.
Standardowa menzura gitary klasycznej, czyli długość drgającej struny od siodełka do mostka, wynosi 650 mm. Ramirez w modelu 1a stosował 664 mm. Czternaście milimetrów więcej.
Brzmi jak drobiazg. Nie jest.
Dłuższa struna nastrojona na ten sam dźwięk musi być napięta mocniej. Mocniejszy naciąg oznacza więcej energii przekazywanej do płyty, głębszy i bardziej zwarty bas oraz większą nośność w dużej sali. To jest dokładnie ten powód, dla którego gitary Ramireza zrobiły karierę na estradach w czasach, gdy nikt jeszcze nie nagłaśniał gitary klasycznej.
Ma to jednak drugą stronę. Mocniejszy naciąg to twardsza gitara pod palcami, a dłuższa menzura to większe rozciągnięcia lewej ręki, zwłaszcza w niskich pozycjach. Gitarzysta z mniejszą dłonią może się na niej męczyć. Osoba przyzwyczajona do 650 mm potrzebuje zwykle kilku tygodni, zanim przestanie to zauważać.
To jest najczęstszy powód, dla którego ktoś sprzedaje Ramireza: nie dlatego, że źle brzmi, tylko dlatego, że nie leży w ręce. Warto wiedzieć o tym przed zakupem, a nie po.
Jak zbudowany jest Ramirez
Kilka rozwiązań, które powtarzają się w opisach instrumentów z tego okresu i składają się na charakter marki.
Cedr na płycie wierzchniej. José Ramírez III zaczął go stosować około 1962 roku i to jemu przypisuje się spopularyzowanie cedru w gitarze klasycznej. Dziś cedr jest standardem u połowy wytwórni — wtedy był decyzją odważną. Cedr odzywa się szybciej niż świerk, daje cieplejszą barwę i nie wymaga lat rozgrywania.
Noga hiszpańska — boki wklejone bezpośrednio w blok szyjki, a nie skręcone czy wklejone w gotowe pudło. To najstarsza hiszpańska technika i najtrudniejsza w wykonaniu, bo nie wybacza błędu: raz sklejonego gryfu z pudłem nie da się potem ustawić inaczej.
Wyściółka z cyprysu po wewnętrznej stronie boków. Opisy sprzedawców podają, że miała poprawiać brzmienie przy głośnej grze. Nie znalazłem na to potwierdzenia u producenta, więc podaję jako cechę powtarzaną w katalogach, nie jako fakt techniczny.
Podstrunnica pocieniona pod strunami basowymi. Grubsze struny drgają z większą amplitudą, więc pod nimi potrzeba więcej miejsca. Ramirez rozwiązywał to, zbierając materiał z podstrunnicy po stronie basów, zamiast podnosić całą akcję strun. Efekt: można szarpać mocno, a bas nie brzęczy o progi — i nadal gra się lekko.
Asymetryczne belkowanie. Układ listewek pod płytą wierzchnią nie był lustrzany: strona basowa i sopranowa pracowały inaczej. To rozwiązanie przypisywane Ramirezowi III i jeden z powodów, dla których jego gitary mają tak wyraźnie rozdzielone rejestry.
Kto konkretnie zbudował tego Ramireza
To mój ulubiony fragment tej historii i rzecz, o której w Polsce prawie się nie mówi.
Gitar Ramireza nie budował jeden człowiek. Budowała je pracownia — zespół lutników, z których każdy miał swój numer. Ten numer odbijano stemplem wewnątrz instrumentu, zwykle przy nodze gryfu albo od spodu płyty wierzchniej.
Dzięki temu po latach da się ustalić, czyich rąk jest dana sztuka. W opisach sprzedawców i na forach powtarzają się między innymi takie przypisania:
- 6 — Arturo Sanzano
- 7 — Alfonso Contreras Valbuena
- 18 — Manuel Alonso Giménez, związany z warsztatem od wczesnych lat siedemdziesiątych
- IM — Ignacio Manzanos Rosas
Lista jest niepełna i pochodzi z opisów handlowych, nie z archiwum wytwórni — traktuj ją jako wskazówkę, nie wyrocznię. Ale sama zasada jest pewna i praktyczna: jeśli masz starego Ramireza, zajrzyj do środka latarką. Numer tam jest.
Warto też wiedzieć, że na początku lat siedemdziesiątych pracownia przeniosła się na ulicę Concepción Jerónima w Madrycie, bo stary warsztat przestał nadążać za zamówieniami.
Czym różnią się roczniki
Przy Ramirezie rocznik znaczy więcej niż model — i to jest chyba najważniejsza praktyczna rzecz w całym tym tekście.
Wśród grających powtarza się opinia, że egzemplarze z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych są najlepsze: warsztat był u szczytu, drewno jeszcze ze starych zapasów, a produkcja na tyle duża, że zespół miał rutynę, i na tyle mała, że nikt nie szedł na skróty.
To opinia forumowa, nie pomiar — ale powtarzana przez wiele osób niezależnie od siebie, w różnych krajach i przez lata. Ta gitara jest z 1989 roku i po tym, jak gra, rozumiem, skąd ta opinia się bierze.
Drugie zdanie, które też wraca: nie wszystkie 1a brzmią tak samo. Przy instrumencie składanym ręcznie przez kilkunastu różnych ludzi z drewna o zmiennych właściwościach to nie powinno dziwić. Dlatego Ramireza kupuje się po przesłuchaniu konkretnej sztuki, nigdy po nazwie modelu.
Drewno spodu i boków — na co uważać
W instrumentach z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych spotyka się zarówno palisander brazylijski, jak i indyjski, czasem w tym samym roczniku. Sprzedawcy podają to różnie i nie zawsze rzetelnie, bo brazylijski jest wyraźnie wyżej ceniony.
To ma znaczenie nie tylko brzmieniowe. Palisander brazylijski podlega konwencji CITES i przewóz takiego instrumentu przez granicę wymaga dokumentów potwierdzających legalne pochodzenie drewna. Bez nich gitara potrafi utknąć na cle. Przy egzemplarzach z tamtych lat to nie jest ryzyko teoretyczne — to najczęstszy powód, dla którego transakcja z zagranicy się sypie.
Jeśli kupujesz starego Ramireza spoza Polski, ustal to przed przelewem, nie po.
Specyfikacja
| Element | Materiał / wymiar |
| Model | José Ramírez 1A CD |
| Rok produkcji | 1989 |
| Płyta wierzchnia | lity cedr (oznaczenie CD) |
| Stan | zadrapania na spodzie, poza tym bez zastrzeżeń |
| Wykonanie | ręczne, Hiszpania — Madryt |
| Cena | 26 000 zł |
Menzury tej konkretnej sztuki jeszcze nie zmierzyłem. Modele 1a z tego okresu mają zwykle 664 mm, ale nie podaję tego jako danych tego egzemplarza — jeśli to dla Ciebie kluczowe, zmierzę i podam przed zakupem.
Jeśli szukasz Ramireza
Napisz albo zadzwoń — umówimy się na zagranie albo wyślę zdjęcia i nagranie brzmienia.
Powiem też szczerze, jeśli uznam, że Ramirez nie jest dla Ciebie. Przy dłuższej menzurze, typowej dla tych modeli, to pytanie, które trzeba zadać przed zakupem, a nie po. A gdyby ta sztuka nie była tym, czego szukasz — poszukam dalej, w kraju i za granicą.
Napisz do mnie — odpowiadam osobiście.






